medycyna-estetyczna

Medycyna estetyczna, a prawo

Choć medycyna estetyczna wzbudza w większości osób podobny szereg skojarzeń, to jej zdefiniowanie nie należy do zadań najłatwiejszych. Zwłaszcza, gdy zakres jej działania nie jest szczególnie unormowany. I choć usługi są zazwyczaj klarowne – szczegółowo opisane na danych stronach internetowych poszczególnych klinik, to owe problemy związane z definicją występują w momencie problemów prawnych. A te z kolei mogą się przytrafić nader często, bo zabiegi opiewające w zmiany estetyczne należą do najbardziej ryzykownych.

Definicja prawna.

Statystyki w tym przypadku nie kłamią i nie są wydumane. Błędy w sztuce medycyny estetycznej mają podobny współczynnik procentowy do tych występujących w medycynie ogólnej. To ciekawe zwłaszcza pod kątem oficjalnej definicji prawnej medycyny estetycznej. Wynika z niej, iż jest to gałąź medycyny obejmująca zabiegi nieinwazyjne, lub takie, które posiadają niewielki stopień nieinwazyjności, których nadrzędnym celem jest poprawa estetyki ( atrakcyjności ) pacjenta. Zabiegi dzielimy na dwie formy – lecznicze i pozaterapeutyczne. Wbrew wielu reklamom i ogłoszeniom do wykonywania obu typów zabiegów prawo mają lekarze mający prawną możliwość działania w zawodzie – przypomina adwokat Andrzej Pazdyga z torun-adwokat.com.

Po wielu niedopowiedzeniach i niejasnościach, których konsekwencją była właśnie powyższe definicja postanowiono także określić zakres działań opisywanej nauki. Poszczególne zabiegi zostały określone rodzajem oraz stopniem trudności. I tak – im wyższy stopień trudności, tym wyższe kwalifikacje prawne są niezbędne. Wydaje się to logiczne, choć prawo dotyczące medycyny estetycznej bywa bardzo często naginane, bądź wykorzystywane poprzez luki prawne. Dzieje się tak głównie ze względu na inną naukę, mianowicie – kosmetologię, której definicja również nie jest dostatecznie sprecyzowana, co pozwala na jej wkraczanie na grunt medycyny estetycznej.

Kosmetologia.

Jak wygląda prawna definicja kosmetologii? Słownik języka polskiego – normujący, mówi, że jest to dziedzina, której celem jest badanie, pielęgnowanie oraz podobnie jak w przypadku medycyny estetycznej – poprawa estetyki poprzez metody nieinwazyjne. Szkopuł polega na dopisku, który świadczy o tym, iż owe zabiegi są możliwe wyłącznie poprzez środki kosmetyczne i pielęgnacyjne. I tutaj zaczyna się istne igranie z ogniem, ponieważ w przypadku znacznej większości gabinetów kosmetologicznych możliwe jest powiększanie ust za pomocą kwasu oraz używanie wszelkiego rodzaju toksyn w celach podobnych. Niestety jest już to ingerencja przy użyciu środków farmakologicznych, która w przypadku kosmetologów jest surowo zabroniona, a świadczą o tym zapisy prawa farmaceutycznego. Zatem w przypadku zabiegu skutkującego defektami proces odwoławczy może być żmudny i skomplikowany. Warto się kilkakrotnie zastanowić przed podjęciem tego typu – cokolwiek radykalnych kroków.

Klient i pacjent.

Warto również rozróżnić i usystematyzować pojęcia klienta oraz pacjenta. Pacjent zgodnie z prawną definicją jest postacią zwracającą się w celu uzyskania świadczeń zdrowotnych do osoby wykonującej profesję medyczną. Dalej – osobą, która wykonuje takie świadczenia jest osoba posiadająca prawne kwalifikacje świadczące o fachowości w danej dziedzinie medycznej. I choć zabiegi kosmetyczne zostały uwzględnione w normach świadczeń zdrowotnych, to paradoksalnie zawód kosmetologa już nie. W konsekwencji nie możemy mówić o pacjentach w przypadku kosmetologa, zaś w przypadku lekarza wykonującego zabiegi medycyny estetycznej owszem, choć pojęcie klienta również jest dopuszczalne w zależności od rodzaju zabiegu.